Rekolekcje na dobry początek… Już za nami!

Trzy dni wspólnej zabawy, poznawania się i modlitwy minęły w mgnieniu oka, jednak mamy nadzieję, że stały się również zaproszeniem dla studentów pierwszego roku do włączenia się w bogate życie duszpasterstwa akademickiego!

Pierwszy dzień upłynął pod hasłem WSPÓLNOTA.
Była to okazja do zapoznania się z przedstawicielami i duchowością grup działających w duszpasterstwie, ale przede wszystkim był to wspólnie spędzony czas, w którym pozwalaliśmy swoje imiona, dzieliliśmy się sobą opowiadając o zainteresowaniach, kierunkach studiów, miejscu pochodzenia i wielu, wielu innych sprawach. Wszystko to przeminęło nam w atmosferze dobrej zabawy, śmiechu i różnorodnych gier integracyjnych – od zabaw włóczką po… „szybkie randki”.

Drugiego dnia zatrzymaliśmy się szczególnie przy MODLITWIE.
W duchu dziękczynienia za doświadczenia, które spotkały nas przez te kilka pierwszych dni spędzonych na studiach, spotkaliśmy się z Panem Bogiem w modlitwie w ciszy, którą poprowadził o. Michał. Następnie podzieleni na małe grupki (statystyczny podział o. Pawła, wg którego grupy miały być w miarę równoliczne nie sprawdził się – pierwszacy! jesteście zdecydowanie wyjątkowi) udaliśmy się na wspólne dzielenie. W duchu otwartości opowiadaliśmy o naszych doświadczeniach pierwszych dni na studiach, zarówno tych pięknych, jak i niełatwych, dowiadując się, że osoby obok nierzadko przeżywają podobne trudności… Na zakończenie, o. Rafał opowiedział nam o modlitwie obrazem, zapraszając do spotkania z miłosiernym Bogiem.

Trzeciego, ostatniego dnia zatrzymaliśmy się przy temacie MISJI.
W czasie wspólnej Eucharystii (przy oprawie naszej nieocenionej scholi) mieliśmy możliwość wysłuchania dwóch świadectw – Bartka, który w wakacje był razem z kilkoma osobami z DA w Kirgistanie, i Michała, który opowiedział o swoim doświadczeniu bycia wolontariuszem (APW). Ujmującym był fakt, że sami niosąc pomoc potrzebującym doświadczają bliskości Boga w drugim człowieku, otrzymują wsparcie ze strony wspólnoty i mają szanse na własny rozwój. Po Mszy świętej przyszła kolej na ucztę dla ciała. Przy barszczu i pasztecikach rozmowa szła nam już zdecydowanie łatwiej niż pierwszego dnia!

I pamiętajmy, że „dzisiej i tutej” jest najlepszy czas by pójść razem dalej!